We wszystkich krajach Indii Szerokopojętych napiwki są powszechne, oczekują ich wszyscy usługodawcy, a niektórzy wręcz się ich domagają.
W Polsce ten obyczaj nie jest powszechnie akceptowany i polscy turyści miewają z tym kłopot.
Niektórzy uważają, że napiwków dawać nie należy, inni po prostu nie mają rozeznania jakie kwoty będą właściwe. Wiele biur podrózy po prostu podaje obowiązkowa kwotę do zabrania na napiwki, którą dysponuje na miejscu pilot.

Jeśli jedziecie Państwo bez pilota, to przydadzą się poniższe wskazówki na przykładzie INDII. Konkretne kwoty zależne są od różnych okoliczności, ale dobrze jest mieć punkt odniesienia.

"W Indiach napiwków nie daje się za dobrze wykonaną usługę, ale za to, że usługa w ogóle zostaje wykonana"

Kto spodziewa się napiwku w Indiach

- kierowca wynajętego pojazdu: przynajmniej 150 INR od osoby za dzień pracy, które wręcza się na koniec wspólnej podróży. Zdarzyło mi się płacic po 2000 INR za tydzień podróży z kierowcą, wszystko zależy od tego jaki jest dobry i pomocny.
- przewodnik, który oprowadza po zabytkach w konkretnej miejscowości: 200-500 INR
- kelner: jeśli na rachunku nie jest wyszczególniony service tax, to około 10% nalezności
- boy hotelowy / bagażowy: 50 INR albo 1 USD za sztukę niesionego bagażu
- UWAGA bagażpowi na dworcach kolejowych (w czerwonych bluzach) mają zwykle ustalone cenniki, ale nie zaszkodzi zedrzeć więcej z zagranicznych turystów, więc w razie problemu warto skonsultować stawki z innymi podróżnymi
- pilnowacz butów: czasem są podane oficjalne stawki, ale nawet jak pilnowacz siedzi pod tabliczką FREE (czyli za darmo), to i tak coś mu się daje, kilka rupii za parę obuwia.
- roznosiciele posiłków w pociągu: na koniec podróży zwykle któryś chodzi po wagonie i zbiera po 10 - 50 INR
- oddźwierny w hotelu: często jest pięknie ubrany i chętnie robimy sobie z nim zdjęcia, wypada coś mu dać po sesji zdjęciowej albo na pożegnanie
- często osoba pozująca do zdjęć: 10 - 50 (niektórzy z tego zyją i z góry domagają się kasy, dlatego kto lubi robić zdjęcia, niech ma zawsze przy sobie drobne)
- głowa rodziny, której wchodzimy do mieszkania rozejrzeć się i porobić fotki "bo tak tu na tej wsi egzotycznie"

W zasadzie chyba łatwiej by było napisać komu napiwków dawać nie należy. W każdym razie raczej nikt się nie obrazi jeśli dostanie gratyfikację za wykonaną usługę.

 


 

W Polityce prywatności dowiedz się więcej o sposobie i zakresie przetwarzania Twoich danych osobowych oraz o celu używania cookies.

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.